2018-02-09
Jak odstresować się przed ślubem?

W skrupulatnie zaplanowanym dniu ślubu nawet pogoda ma nikłe szanse nas zaskoczyć. A jednak stres towarzyszy nam już na kilka dni przed nim i narasta z każdą dobą.

 

Odpoczynek nie tylko po, ale i przed

Tydzień poprzedzający zaślubiny upływa zwykle w rozgardiaszu. Gdzieś pod ręką ciągle mamy listę spraw do załatwienia na ostatnią chwilę. Dobrze byłoby pozbyć się jej stosunkowo wcześnie i skupić tylko na tym, co sprawia nam przyjemność. Dwa, trzy dni przed ślubem to dobry czas na wizytę u kosmetyczki, relaksujący masaż, doszlifowanie przemowy czy niezawodne spotkania z przyjaciółmi, którzy najlepiej wiedzą jak nas odstresować. Tymczasem pozostaje jeszcze opanować tremę przed samym ślubem i przyjęciem weselnym…

 

Kilka głębszych… kieliszków czy wdechów?

Każdy wie, że odwagi w podobnych sytuacjach dodaje alkohol. W dodatku to nasz dzień, dlaczego więc nie mielibyśmy sobie pofolgować? Faktycznie, lampka białego wina wypita przed ślubem nie powinna nikomu zaszkodzić, a jedynie urozmaici atmosferę podczas przygotowań do ceremonii i przyjęcia. Oczywiście pod warunkiem, że nie mamy problemów z taką dawką alkoholu, chociażby dlatego, że na co dzień popijamy wino do obiadu. Jeśli nie – niewinny kieliszek może nam nie na żarty zawrócić w głowie. Co dopiero zaś większa ilość alkoholu wypita z rozpędu w narastającym stresie. Pamiętajmy, że urzędnik lub duchowny mogą nam nie udzielić ślubu, gdy zauważą u nas ewidentne oznaki nietrzeźwości!

Wobec takiego ryzyka pozostaje nam rozładować napięcie bardziej pospolitą, ale w ostatecznym rozrachunku zapewne skuteczniejszą metodą. Tak naprawdę wystarczy znaleźć odosobnione, ciche miejsce, w którym głęboko zaczerpniemy powietrza i powiemy sobie, że przecież wszystko jest już dopięte na ostatni guzik. Wypadkami, których nie możemy przewidzieć i komplikacjami zaistniałymi nie z naszej winy nie warto się przejmować. Zwłaszcza, jeśli jak dotąd nic takiego nie nastąpiło. Wraz z biegiem wydarzeń zobaczymy, że ślub i przyjęcie są zdecydowanie mniej stresujące niż poprzedzający je czas oczekiwania. Poza tym pamiętajmy, że drżenie rąk, łzy i łamiący się głos są w tym dniu jak najbardziej normalne!