2018-02-12
Kreacje ślubne na zimę – jak wybrać suknię i dodatki?

Zimowa suknia ślubna nie musi wiele różnić się od tej, którą założyłybyśmy latem. Tak naprawdę największe znaczenie mają dodatki oraz wykończenie naszej stylizacji, czyli fryzura i makijaż.

 

Ślub zimą – wyzwanie modowe

Zgodnie z popularnym przesądem, ślub powinno się brać w miesiącu, który w nazwie ma literę „r”. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby zaplanować go na grudzień lub kapryśny i mroźny marzec. Abstrahując zaś od ludowych przykazów – ślub zimą ma wiele plusów. Piękna sceneria, bliskość Świąt Bożego Narodzenia i Walentynek oraz – już czysto praktycznie – niższe ceny, przemawiają za tym, aby wziąć pod uwagę zimowe terminy. Przyszłe panny młode miewają jednak wątpliwości co do jednego – czy zimą będą wyglądały równie olśniewająco, jak latem? Czy moda ślubna o tej porze roku rządzi się innymi prawami? Co włożyć na siebie do ślubu, gdy na zewnątrz jest ślisko, zimno i mokro?

Suknia ślubna z przeznaczeniem na zimę może być tą samą, którą założyłybyśmy latem. Rzecz jasna trendy modowe podpowiadają, aby o tej porze roku nieco bardziej ją zabudować i obciążyć. Zwiewna i lekka sukienka z delikatnego materiału to doskonały wybór na lato, ale na zimę już niekoniecznie, gdyż nie będzie współgrać z zabudowanymi pantoflami czy ciepłym okryciem wierzchnim. Trudno zaś wyobrazić sobie, aby zimą panna młoda podążała do ślubu w sandałkach i miała okryć się jedynie tiulowym szalem. Proponujemy zatem kreację nieco solidniejszą, sięgającą raczej do ziemi niż tylko za kolana, a także okrywającą ramiona i dekolt. Wiele panien młodych wybiera suknię z długim rękawem – zupełnie prostym, z haftem, bufiastym czy koronkowym. Zimowa moda ślubna nie wstydzi się kołnierzyków, ani koszulowych czy żakietowych krojów. Jeśli wybieramy formę mniej zabudowaną, z odkrytymi ramiona, warto dobrać do niej łatwo zdejmowane bolerko. W drodze do kościoła czy urzędu, a także do plenerowej sesji przyda się także ciepłe futro lub płaszcz.

 

Dodatki – w sojuszu z zimową aurą

W zimowej stylizacji mogą pojawić się elementy futrzane i pierzaste. Mile widziane są połyskujące koronki, kryształki czy cekiny, a więc wszystko to, co przypomina iskrzące się płatki śniegu. Błyszczący powinien być też makijaż. Fryzura – proste i gładkie upięcie lub mocny kok czy warkocz sprawdzą się lepiej niż rozwichrzone, czesane wiatrem loki.